środa, 22 lutego 2012

Biało - kremowy i torcik zimowy


To jest mój pierwszy przeze mnie wykonanyTort weselny. Było przy nim trochę zamieszania :zostałam świadkiem i gościem na weselu... ok 30 minut przed pójściem do Panny Młodej poszedł mi zamek w sukience, córka nie wyszykowana, mąż ciągle coś chciał :) Ale to nic :) Większy stres był jak się okazało po moim rannym przybyciu do kuchni domu weselnego, że mój Tort przez całą noc zamiast w lodówce stał w chłodni. Biedny lukier nie miał szans wytrzymać :/

Mimo przeciwności Tort został odebrany przez gości pozytywnie, a ja ponownie wiele się nauczyłam. Kocham wszelkie doświadczenia :)

Tort składał się z 5 pięter, wykonany z lukru plastycznego oraz kremu śmietankowego. W środku biszkopt czekoladowy przełożony wiśniami i kremem.







Nie ma śniegu to znaczy, że nie ma zimy. Trudno. Jednak nie do końca mogę się z tym faktem pogodzić :) Stąd też mój pomysł na tort, który chociaż trochę zimę by mi przypominał. Świetnym pretekstem do tego rodzaju przedsięwzięcia stała się wizyta naszych znajomych z dziećmi. Choinki zostały zjedzone :)




3 komentarze:

  1. Nie dość, że szyje to jeszcze takie torty piecze... wow

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się cieszę, że wpadłaś na mój blog...dzięki temu mogę być TU u Ciebie teraz...
    Słodkie początki :)

    OdpowiedzUsuń