wtorek, 6 marca 2012

Igielniki










A wśród nich igielnik rodzynek :) 







P.s. Miałam  wczoraj wspaniałą przygodę :) Wracałam do domu (3 min przed bramą wjazdową :) ), w aucie brzmiała spokojna muzyka, okno otwarte, czułam wiosnę. Myślałam o samych przyjemnościach, nagle musiałam się zatrzymać gdyż właśnie drogą przebiegał dorodny BAŻANT :), uśmiechnęłam się przepuściłam i ruszyłam. Minęłam ostatni zakręt w lesie i co? I zobaczyłam SARNĘ... Naprawdę, tego nie można przeżyć w wybrukowanym, hałaśliwym mieście :)

14 komentarzy:

  1. ALE!
    W wybrukowanym mieście są poranki wstające pomarańczowym, jaskrawym słońcem, lub lekką mgiełką rózowych, jak wata cukrowa, chmur.
    Są ptaki, które aż proszą, żeby wysłuchac ich cudownych treli.
    Wystarczy wstać rano, być CICHO i wyjść wcześniej - do pracy, szkoły, złobka....
    Jest Księżyc zaglądający do okien, na złość słońcu, które nie chce zajść ku uciesze dzieci.
    Wystarczy pójść na spacer:)
    WIĘC NIE JEST TAK ŹLE!
    :)
    (LENINKA)

    OdpowiedzUsuń
  2. O witaj koleżanko :) A ja się dziś zaczełam zastanawiać, gdzie się podziewasz? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no widzisz, Kochana.
      Własnie - szukam chmur, słucham kosów, podglądam siedzące na drzewach koty:)
      Rano - przed żłobkiem, szkołą, pracą:) dziewczyny tez juz zarazone:)

      Usuń
  3. A wybrukowanym mieście chmury są rarytasem, śpiew ptaków jest nim też - tylko, że sarny... Nie, one zdecydowanie nie przebiegają, czasem ludzie przebiegają zmęczeni, smutni, goniąc czas...
    Rodzynek na igielnikach jest majstersztyk!

    OdpowiedzUsuń
  4. cudne te igielniki! zwłaszcza ten rodzynek :)))
    Też uwielbiam spotykać na swej drodze jakieś dzikie zwierzaki :) Na razie , z ciekawych okazów, to widziałam ślady misia , niestety ( albo i stety) samego niedźwiadka jeszcze nie widziałam:)

    pozdrawiam
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, u Was to dopiero musi być pięknie... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przed rodzynkiem chylę czoła:))) Piękne!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak Tone Finnanger wymyśliła piękne przedmioty

    OdpowiedzUsuń
  8. W dwóch słowach: SŁODKIE i UROCZE! :) Zwłaszcza ta babeczka z truskaweczką. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję, ja również Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne !! wszystko!! Dziś dopiero miałam czas by przeczytać od D.. do D.. :) nasuwa mi się jedno pytanie! Skąd Kobieto bierzesz takie śliczne materiały?!? Każdy jeden rozkłada mnie na łopatki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, dziękuję za odwiedziny :) materiały szukam w sieci, szukam, szukam.... znajduję:) Mało mi, więc szukam dalej, szukam... :):):)

      Usuń