niedziela, 22 kwietnia 2012

Kolorowe owoce z lukru plastycznego

Jest mandarynka, czereśnia i gruszka. Była jeszcze śliwka. 
Wszystkie wymienione owoce znalazły się niespodziewanie w rączkach córki, śliwka nie wytrzymała :) Żal był wielki gdyż była wyjątkowo udana.
Ale najbardziej dumna jestem z poobijanej (spadu) gruszki. Są pęknięcia, przebarwienia i siniak :)












17 komentarzy:

  1. SAMA bym zjadła - na FB się pytałam - ale już pytanie nie ważne (czy są do zjedzenia?) hihihi
    No to wiem, że są - ze mną jak z Twoją CÓRECZKĄ - długo by nie wytrzymały w tej pięknej formie
    MISTRZYNI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Z tym słodkim podjadaniem mojej M wydaje się, że to moja wina. Od samego początku były dla Niej same suszki owocowe (chciałam uchronić Ją od mojego losu) a ja sama podjadałam. Musiała kiedyś zobaczyć co wyprawiam z czekoladkami :/
      ... Mistrzynią Maryś będę wtedy kiedy przestanie rządzić mną przypadek... ale to miło coś takiego o sobie przeczytać. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Mmmmm.. ja się Martynce wcale nie dziwię, pewnie Ci nie uwierzyła, że owoce nie są prawdziwe i chciała skosztować. Sama miała bym wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mandarynka jak prawdziwa, gruszka apetyczna ale najbardziej powaliła mnie czereśnia, lato przypomniała i nasze stare czereśniowe drzewo. Pierwszy raz widziałam owoce zrobione z tego materiału i jestem pod wielkim wrażeniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjadłabym sobie czereśnie, prosto z drzewa, z gałązki... marzenie :)
      Z lukru można wiele :)

      Usuń
  4. Owoców chyba nie można odróżnić od tych prawdziwych...pięknie zrobione!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nabrałam się! Mandarynka wymiata, a gruszka nie do podrobienia:)) Fajne prace, pojęcia nie miałam, ze tak można:)) Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. Nieskromnie napiszę, że na pierwszy rzut oka wyglądają na prawdziwe :) Ale na upartego można dostrzec goździki i wanilię jako dodatki:) Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. No właśnie tez zastanawiałam się czemu "zwykłe" owoce są dziś Twoim obiektem zainteresowania. Okazuje się że owoce "niezwykłe" choć nie do odróżnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) To miał być komplement. W sensie ze ja ślepa komenda nie od razu doczytałam się że one są z cukru, a nie odróżniłam ich od normalnych owoców. Masz talent i nie, nie obraziłam się :)))))Zmienię skórkę, ale muszę poszukać czegoś odpowiedniego.

      Usuń
  7. Patrzę, podziwiam, wgapiam się w ekran i z zachwytu wyjść nie mogę!!! Teraz masz okazję do przedstawienia śliwek, tylko zrób min. 2-3, żeby przynajmniej jedna wytrzymała do zdjęcia ;))) Słodka Mama, słodka Córcia :) Niedaleko pada śliwka/gruszka/wisienka od jabłoni i od czekolady :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliwki pokażę jak mi przejdzie z lukrem. Już wiem, że lukier plastyczny to nie TO :)

    OdpowiedzUsuń