wtorek, 29 stycznia 2013

Przedstawiam Wam trzy świnki

Jedna z nich na początku była bardzo wstydliwa, ciągle się chowała przed aparatem, od razu jak go zobaczyła, nie pomogły prośby i błagania. Była nieugięta. Ale ja ją rozumiem, to pewnie przez tę kokardkę na ogonku :)

Każda z nich ma inne ogonki i różnymi skrzydełkami fruwa do nieba...



 


Ciekawe czy polecą?



Pozdrawiam! :)

piątek, 25 stycznia 2013

Maluję ścianę w pokoju córki

od ubiegłego roku i skończyć nie mogę... złapała mnie niemoc twórcza...
Na początku miała być tapeta, mimo że reaguję na nie (na tapety) tak jak na zabawki z plastiku. Ale przecież powstają naprawdę cudne tapety do dziecięcych pokoi. W końcu o wszystkim zadecydowała cena. Postanowiłam sama pomalować ścianę. Miało być kolorowo i dużo niebieskiego (do tej pory nie wiem dlaczego), padło na Arielkę :) Inspirację czerpałam z wszystkiego, co morskie i bajeczne. Pudełko od puzzli, zeszyty, bajki, strony internetowe. Przede wszystkim jedna strona, którą prowadzi pan Piotr Beer...
Przede wszystkim był lęk.
Szkicować potrafię, dużo rysowałam w podstawówce, rysowałam i malowałam. 
 Pod koniec szkoły średniej, w czasie studiów i po pracowałam z dziećmi w różnych świetlicach. Możecie się domyślać czemu się oddawałam w zupełności :) Ale to też było dawno temu, więc trochę lękałam się szkicu. Przerażona, zniecierpliwiona i trochę z nadzieją patrzyłam na kolejny etap: malowanie.
Szkicowanie i malowanie miało miejsce przed założeniem bloga, więc nie mam prezentacyjnych zdjęć, krok po kroku.
Wiecie ile zapłaciłam za farby? 55 zł 
Były to próbki farb, mieszałam je z białą emulsją, bawiłam się tworzeniem swoich kolorów. Pędzle miałam swoje, takie którymi malują dzieci :):):)
Moim motywem przewodnim był oto ten obrazek

Źródło
Do momentu aż trafiłam na stronę... (niedługo uzupełnię) i wszystko się zmieniło. 
Wyżyłam się artystycznie za wszystkie czasy. Nigdy nie malowałam na ścianie, ostatni raz w podstawówce? Na zwykłej kartce plakatówkami?
Ale jak chwyciłam pędzel to wszystko się samo potoczyło. Nawet na przeszkodzie nie była złamana dłoń; otwierałam słoiki, dobierałam kolory i malowałam jedną ręką. Nic nie mogło mi stanąć na przeszkodzie.
Może trochę moja Martynka, bo malowała razem ze mną... albo wtedy kiedy mnie nie było, poprawiała po mnie, ulepszała. Łzom nie było końca... moim oczywiście :)

Sama nie mogę uwierzyć, że mi się udało...
Pewnie zwróciłyście uwagę na czarną skałę całkowicie nie pasującą do tej scenerii: to Śląski kamień węgielny :) Taki mój żart :)

Król Tryton (tata Arielki) skończony. Czeka na domalowanie naszyjnik z muszelek, który tata chce podarować córce, ławica ryb tuż za włosami Arielki i żółw w 3d... eh:/
Napisałam wcześniej, że nic mi nie stało na przeszkodzie. Nie jest tak do końca; brak czasu i weny twórczej, to najpotężniejsze przeszkody.
Ale mam nadzieję, że dostanę od Was wsparcie i ruszę do przodu. Bo kolejne za co chcę się chwycić to 
OBRAZY :)

czwartek, 24 stycznia 2013

Kobiecy breloczek


Breloczek z mnóstwem czerwieni, delikatnych kwiatuszków i tasiemek.
Próbowałam odtworzyć poranną toaletę w tej malutkiej ozdobie:
Poranek powitany z opaską na oczy, szybkie mycie włosów, suszenie, czesanie

   jest nawet szminka. Za bucikiem schował się wieszak na ubrania, bo przecież w coś ubrać się trzeba... Ach te zawieszki! :)

Pozdrawiam! :) 

wtorek, 22 stycznia 2013

Brelok z Kwiatem wiśni

W zasadzie wszędzie towarzyszy mi książka, którą w danym momencie czytam. A czytać staram się wszędzie :) Od niedawna do książki dołączyłam notes, w którym notuję pomysły. Nie to, że wcześniej nie miałam takiego notesu, mam brulion na stałe leżący w biurku, tam go otwieram gdy pojawi się jakiś ciekawy zamysł. Tylko, że od jakiegoś czasu mam coraz więcej pomysłów, które na złość pojawiają się jeden po drugim i zanim dojdę np. do domu czy do jakiejś kartki ulatuje wszystko... taką dziurawą mam pamięć :)
Albo od razu po przebudzeniu nie udaje mi się zanotować, to co trzeba. Później mam poczucie straty. Tak więc mam też kartkę z ołówkiem na nocnym stoliku. Dzięki tej kartce uratowałam wspaniałe pomysły na stroiki Bożonarodzeniowe. W ubiegłym roku nie udało mi się ich zrealizować, ale wszystko mam nakreślone i nic straconego. Będę musiała jedynie zmusić się by wykonać je tak jak naszkicowałam :)
Poniższy brelok też został w taki sposób "uratowany" :):):)

           Pozdrawiam! :)

niedziela, 20 stycznia 2013

Kolorowa choinka z niemal wszystkiego


 

Powstała w drugi dzień Świąt :) Nie jest jeszcze skończona, czeka ją wiele przeróbek, ale już teraz Wam ją pokazuję, bo po pierwsze jest to jedyna ozdoba, którą zrobiłam dla siebie, do domu (nie mam co innego pokazać :) ) Jedyna; na inne ozdoby po prostu nie starczyło mi czasu. Teraz gdy okres świąteczny się kończy dokończę ją (uzupełnię puste miejsca) dopiero przed kolejnymi świętami.
Ale teraz nadal stoi przed pokojem córki i cudnie wieczorem rozprasza mrok. Już za kilka dni w domu znikną choinki, i wszystko co świąteczne zostanie pochowane do pudełek... trochę mi żal. Ale pocieszam się myślą, że przecież do Wigilii pozostało 11 miesięcy a nie rok :):):)



sobota, 12 stycznia 2013

Brelok dla chłopca II

Dla małego łobuziaka, co tylko biega po polnych drogach, w trampkach, gna na rowerze z czapką założoną na bakier, z wciśniętą procą w portkach...
Mam wrażanie jakbym pisała o sobie w dzieciństwie :):):)



Dostępny w Sklepik nabiegunach

A odnośnie dzieciństwa: niedawno koleżanka z bloga Siła Marzeń poprosiła o wsparcie Balu Charytatywnego
Dochód z Balu zostanie w całości przekazany na pomoc Wychowankom oraz Absolwentom. 
Są to dzieci niepełnosprawne w stopniu różnym, w większości z domów "niewydolnych wychowawczo".
Na wspomnianym balu zostanie zorganizowana licytacja m.in przedmiotów - dzieł, jak sama napisała: "... Tworzycie piękne rzeczy, może macie w domu coś, co się kurzy :) może coś co nie jest Wam potrzebne.
Przyjmiemy wszystko :)  Dosłownie. "
Więcej informacji znajdziecie na blogu

piątek, 11 stycznia 2013

Ptaszek w klatce I




Słodki, baaardzo słodki, być może nawet za słodki :)
 Dla równowagi powstaje kolejny ptaszek ale już bardziej w stonowanych kolorach...

Dostępny w

Pozdrawiam :)

środa, 9 stycznia 2013

Breloczek z serduszkiem


 Breloczek w pastelowych kolorach, z różyczkami, ciepły aby przegonić zimę... chcę Lato! :):):)
Serduszko uszyłam a ciasteczko ulepiłam z modeliny. Całość stworzyłam z myślą ozdobienia np. bagażu, tak tak :) walizek przygotowanych na wakacyjną podróż.
Ale umówmy się, że nie będę błądzić w przestworzach, zejdę na ziemię a zatem mogę zaproponować breloczek do ozdobienia plecaka, torebki, kluczy na przekór niepogodzie :)

Dostępny w



wtorek, 8 stycznia 2013

Brelok Żyrafa :)



Moje ukochane tasiemki, koronki, koraliki i oczywiście zawieszki. Po prostu musiał powstać kolejny brelok! :) A brulion zapełnia się kolejnymi pomysłami... jest super! :)



Brelok dostępny w

Pozdrawiam :)

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Breloczek dla chłopca I

Zupełnie co innego niż pokazywałam do tej pory. Tak wspaniale rower pasuje do tasiemki (mam na myśli symbolikę), że nie mogłam się powstrzymać. Jak jest rower to musi być kask i jeszcze inna dyscyplina sportu, tenis może być... przecież to ruchliwy chłopak :)



Dostępny w

Bransoletka czerwono czarna


Dostępna

Pozdrawiam :)

piątek, 4 stycznia 2013

Słodka bransoletka


 Wykonanie jej sprawiło mi wiele przyjemności, zwłaszcza łączenie kolorów, babeczki zrobiłam z modeliny

Pozdrawiam! :)