wtorek, 27 sierpnia 2013

Zakładki


To była spontaniczna przygoda, dokładnie wczoraj kiedy usiadłam przy biurku by rozpocząć pracę nad papuciami córki, niespodziewanie wytaszczyłam wielkie pudło z papierami i zaczęłam tworzyć zakładki do książek. Papucie też będą tylko nie dzisiaj ani nie jutro... :)


Tył i przód


A tak naprawdę ta z sówkami powstała jako pierwsza, całkowicie spontanicznie umazana i poszarpana niemiłosiernie :)



Już rodzą się kolejne pomysły, które koniecznie Muszę! zrealizować :)



poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Woreczek na zmienne obuwie

Martynka sama wybrała materiał... przyznam się, że liczyłam na inny, ale nawet nie próbowałam Jej namawiać do zmiany decyzji czy delikatnie nakierować... mam nadzieję, że przyjdzie czas na kwiatuszki czy typowo dziewczęce kolory :)

Ale aby trochę rozbić ten uniwersalny materiał, dodałam na górze wstawkę w drobne kwiatuszki, a tasiemka sama się pojawiła. Sądzę, że pasuje idealnie. Poniższe zdjęcie przedstawia woreczek "od tyłu", uszyłam prosto...


... z przodu natomiast są marszczenia (które nie uchwyciłam porządnie na zdjęciu) różowa atłasowa kokardka zamiast sznurka 

którą zdobi guziczek z marchewkami :)


Warto było stworzyć takie maleństwo, w sklepie stacjonarnym zapewne takiego nie kupię :)


Pozdrawiam :)

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Ubranka na koszyczki


Pozostały mi jeszcze dwa koszyczki, które otrzymały takie same ubranka. 


Większy koszyczek będzie na drobne przydasie do wykorzystania na później. Nie wiem dlaczego wcześniej nie wpadłam na pomysł na stworzenie specjalnego pojemnika na drobne rzeczy, które pozostają z pracy, a z którymi nie za bardzo wiem, co zrobić... Teraz mam nadzieję, wszystko będzie na swoim miejscu i nie będę musiała szukać, szukać i szukać :) 
A mniejszy pojemniczek przeznaczony jest do przechowywania spinaczy.
     

          


Pokrywy również otrzymały ozdobę. Pomysł podsunęła mi nasza blogowa koleżanka z Magiczne Sploty, dziękuję :)


Takie ubranka bardzo szybko się tworzy: więcej czasu zajęło mi przekonanie się do pracy niż sama praca. Ale tak to już jest :)



Moja mała Martynka za niespełna 3 tygodnie idzie pierwszy raz do przedszkola, jestem okrutnie zestresowana a Ona nie może się doczekać :) Jeszcze dzisiejszego dnia zabieram się do zrobienia woreczka i papuci, mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu zobaczycie moje zmagania :)



piątek, 16 sierpnia 2013

Koszyczek na waciki

Długo szukałam typowego pojemnika na waciki, który spełniałby moje wymagania. I nie znalazłam. Ale waciki wiszące na klamce u drzwi w łazience coraz bardziej zaczęły drażnić moje oczy więc pomyślałam, że poszukam innego rozwiązania; koszyczki z IKEA w cale nie są takie złe do wacików... oczywiście po drobnych przeróbkach.


Leżał długo taki zestaw (składający się z 3 sztuk), kupiłam go bo kiedyś mógłby się przydać a dodatkowo dużo nie kosztował. Cieszę się, że znalazłam dla niego miejsce. Większy koszyczek zaadoptowałam na tytułowe waciki. Najpierw obszyłam wnętrze materiałem.



A na zewnątrz uszyłam ubranko. Końce ubranka związuje się sznureczkami



Z przodu naszyłam trzy pastelowe rybki z resztek materiału, którym wyściełane jest wnętrze koszyczka.
Mam w końcu swój pojemnik na waciki :) I dodatkowo pasuje do zasłony, którą jakiś czas temu uszyłam aby przykryć pralkę. Zostało mi jeszcze trochę materiału w pasy może coś jeszcze wymyślę? :)


Pozdrawiam :)



środa, 14 sierpnia 2013

Mamo, zrób mi....



- Chciałabym to, ooooo... to też bym chciała... mamo? Mamo, a zrobiłabyś mi to? A to?... mamo?! - wyskakuje Martynka ze swojego pokoju z kilkoma książkami Tone Finnanger, musiała je wytaszczyć z mojej biblioteczki najwidoczniej
- .... dobrze, kochanie, zrobię Ci... ale możesz trochę poczekać, bo mam tak wiele do zrobienia... ? - a mam naprawdę niemało, czasem mam wrażenie, że nie ogarniam. Choć czasem jednak kołacze się myśl, że coraz mniej mnie jest dla Martynki... i kiedy ja Jej coś ostatnio zrobiłam? Nie mogę sobie przypomnieć :/
- A ile mam czekać? - stanowcze pytanie przerywa moje myśli
- Do wtorku, dobrze?  - patrzę na kalendarz mamy sobotę.
- Dobrze -  zgadza się łaskawie -Obiecujesz mamo? - moja mała robi słodką minkę
- .... - milczę, bo to ważna sprawa obiecać, kalkuluję czy mi się uda - Obiecuję - odpowiadam stanowczo... no trudno, zrezygnuję z tego i z tego.... a w ogóle w książkach wszystko ładnie opisane, wykroje są, zajmie mi to chwilę...Jaaaasne :)



 


Tak więc Martyna otrzymała uskrzydloną lalę, której miejsce spoczynku na tę chwilę stanowi komódka przy łóżku...
Na ostatnim zdjęciu możecie zobaczyć mój skrawek pracowni, w twórczym chaosie. To przy tym biurku spędzam długie godziny.


A jeżeli sądziłam, że chwilę odpocznę to się pomyliłam: I tak oto przede mną do wykonania balerinki, girlanda do baldachimu, renifer na biegunach, bałwanki w piżamie, kosmetyczka.... itd. Na to wychodzi, że ową lalą dopiero rozpoczynam cykl... 




sobota, 10 sierpnia 2013

Wianek z latarnią morską

Teraz w tym momencie powinnam podziękować mężowi, że "zapragnął" :) wyciąć mi odpowiednie elementy, tak abym z nich mogła wyczarować latarnię, przykleić co trzeba, wymalować... a więc
Dziękuję :)

Widzicie ptaszka przycupniętego na paliku? Ulepiłam go z modeliny, miała być mewa... przypuśćmy, że jest. Dwa patyczki skleiłam obwiązałam u dołu sznurkiem,umocowałam wśród muszelek, mchu, trawy morskiej.


Oczywiście nie mogło zabraknąć jakiegoś szyjątka - żyjątka.

Ogólnie w planach miałam zrobić stroik z latarnią i tym wszystkim, co kojarzy mi się z portem... no może z prawie wszystkim :)




Dziękuję Wam za komentarze w poprzednim poście. Portmonetka nadal się testuje; teraz wiem, że zatrzask nie jest dobrym pomysłem. Będę musiała sprawdzić rzepy, zamki. Nic innego na razie do głowy nie przychodzi. 
Pozdrawiam :)

piątek, 2 sierpnia 2013

Maleństwo na drobne :)

Ach! Dumna jestem z realizacji mojego nowego projektu. Portmonetka na drobne  5x9 cm


Z boku portmonetki wszyłam tasiemkę, która będzie służyć jako uchwyt do torebki, aby nic się nie zgubiło :)
Przez jakiś czas maleństwo będzie testowane, a jak wszystko wytrzyma to powstanie ich więcej.





A tak wygląda w środku :)


Pozdrawiam :)