sobota, 12 grudnia 2015

Kolorowe bombki



Naprawdę, malowanie bombek przychodzi mi bardzo łatwo, ale tak bardzo jestem świadoma ich niedoskonałości, mojego braku umiejętności plastycznych, tych lepszych umiejętności, że tak się wyrażę, tych umiejętności, co już zdobywają studenci na wyższych artystycznych kierunkach... no więc jestem tego tak świadoma, że aż boli. Więc sobie maluję i zapominając o bólu, świetnie się bawię :)
O pójściu na kolejne studia, na kolejne kursy i szkolenia, mogę sobie zapomnieć... być może jak dzieci będą zdecydowanie starsze, i będę mieć odpowiednie fundusze ... choć jak nie trzeba mieć dokumentu uprawniającego, to czasami warto samej się uczyć, cierpliwie próbować, doskonalić się, jak to ma trwać lata, niech trwa. Błogosławieństwo męża już mam, podobno przy malowaniu mniej bałaganię :)
A moje początki są właśnie takie...














18 komentarzy:

  1. Wspaniałe! Zazdroszczę talentu i cierpliwosci:) Bombka z paszkami najbardziej mi się podoba. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie ta z ptaszkami poszła jako pierwsza. Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Ale są cudowne!!!
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! Wyjątkowe bombki, perfekcyjnie wykonane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sylwio kochana, co Ty piszesz, jakie niedoskonałe? Są piękne i jak dla namalowane z wielkim sercem. Najbardziej spodobała mi się ta z ptaszkami. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ta z ptaszkami to pierwsza odleciała. Również pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. Piękne, aż się oczy błyszczą. Ja w tym roku też postawiłam na DIY, ale w o wiele prostszej formie :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Bombki są piękne, musisz uwierzyć w siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne! Masz świetny talent :D

    OdpowiedzUsuń
  8. absolutnie sie z Tobą nie zgadzam jakie niedoskonałości Twoje bombki są przepiękne i tu wcale nie chodzi o proste kreseczki czy okragłe kuleczki ale prawdziwe piękne twórcze bombeczki bardzo Ci gratuluję takiego własnie talentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, ja to sobie zawsze u siebie coś wynajdę :):):)

      Usuń
  9. Twoje bombki są genialne! Przepiękne i pełne uroku! Niektóre wzory mogłabyś uwypuklić konturówkami, ale to tylko taka nic nie znacząca uwaga, bo jestem w tych malunkach bezapelacyjnie zakochana! Jaki brak talentu? Właśnie, że talent ogromny! Jedynie trochę praktyki potrzeba. Im dłużej coś robisz, tym lepiej Ci to wychodzi po prostu.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre bombki mają konturówki, ale w kolorze, nie kontrastowe i dlatego ich za bardzo nie widać, tak samo jak grube warstwy śniegu, które miejscami są mocno wypukłe, ale nie mam białej konturówki, muszą kupić, bo ta do świątecznych obrazków jest niezbędna... nie... talentu sobie nie odmawiam, naprawdę, jestem jego świadoma, ale tak samo jestem świadoma braku doświadczenia, tych technik plastycznych itp., ale jak napisałam ( i jak Ty teraz) wszystko z czasem :)

      Usuń
  10. Jak pięknie i świątecznie, cudne bombki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudo! Jaki brak talentu? Przecież one są fantastyczne :-o

    OdpowiedzUsuń
  12. Różowa i z serduchem przypadły mi najbardziej do gustu :)

    OdpowiedzUsuń