czwartek, 18 stycznia 2018

W CO NAJCHĘTNIEJ BAWIĄ SIĘ DZIECI - w styczniu


Martyna z Przemkiem bawią się na okrągło.
Może inaczej Przemek bawi się na okrągło z przerwami na czytanie, Martyna czyta (pisze, maluje i inne w tym stylu) na okrągło z przerwami na zabawę z bratem.
Zazwyczaj nie robię zdjęć, kiedy się bawią, ale ostatnio zauważyłam, że w ruch idą te same zabawki,  pomyślałam, że Wam pokażę nasz wybór a przy okazji pozostanie pamiątka. Cieszę się, że takich zdjęć jest coraz więcej.
Uwielbiają puzzle (mają to po mnie), Przemek łyka coraz większą ilość elementów, większą część czasu, kiedy siostra spędza w szkole to albo bawi się strażą, to układa puzzle przy czym wpada w pewnego rodzaju ciąg, który pomaga kontynuować Martyna, kiedy tylko zdąży zrzucić plecak. I tak pół podłogi w salonie w puzzlach, nie wiem dlaczego ale upodobali sobie miejsce (a jest go najmniej) przy moim biurku. Więc ja sobie coś tam przy stoliku robię, a Oni układają.
Puzzli mamy całe mnóstwo, różnych firm, ilości elementów. Za czasów panieńskich, znaczną część wypłaty wydawałam na puzzle właśnie (część szło na książki), układałam je nałogowo,
Tylko czekam aż będziemy mieć poddasze, na te miejsce wolne, gdzie będę mogła się wyłożyć z 3000 elementami.
Lubię - po zachowaniu dzieci swoich wnoszę, że One też - uczucie, kiedy puzzel wchodzi w puzzel, kiedy następuje pod palcami charakterystyczne klikniecie...
Najwięcej puzzli mamy z firmy Castorland trochę mniej z Ravensburger a reszta z innych. Te dwie pierwsze polecam z ręką na sercu. Natomiast trochę żałuję, że Ravensburger nie tworzy (chyba, że ja o tym nie wiem) puzzli z mniejszą ilością elementów, te z bajki Disneya są przecudne, szkoda, że najczęściej mają po 1000 elementów. A w naszych malutkich pokoiczkach nie ma miejsca na nie. Niestety.
Klocki Lego duplo (XXL200) to już klasyka. Mieliśmy inne, z innych firm znaczy, ale tylko z Lego wytrzymały te wszystkie lata. Mamy je już 7 lat, dostała je Martyna w prezencie, dwóch lat jeszcze nie miała. Bawi się nimi od samego początku, z przerwami naturalnie. Teraz namiętnie wałkuje je Przemek. A robi to namiętnie też. Przez te wszystkie lata, czasem intensywnego użytkowania, ani jeden klocek nie pękł. 
To są dobre klocki. 
Wóz strażacki Bruder 02771  Kolejna -dla nas - perełka. Mamy w rodzinie chłopców, którzy w swoim pokoju mają same takie perełki. Kiedy byłam u nich pierwszy raz, to zamarłam z wrażenia. Tych zabawek było naprawdę bardzo dużo, większość półek, na podłodze również zajęte przez pojazdy, głownie z firmy Bruder, porządne, duże, dopracowane... majątek na tych półkach...
Nasza przygoda z tą firmą zaczęła się rzecz jasna, kiedy w naszym świecie pojawił się chłopczyk. Pierwszy pojazd, jaki pojawił się w pokoju Przemka to traktor (Bruder 02045). Naprawdę, warty swojej ceny.
Moje dzieci są od początku uczeni szacunku do zabawek, wiedzą też, że drugiego takiego nie kupię, wiedzą. Więc obchodzą się nimi należycie. A przy małym dziecku - który tego szacunku dopiero się uczy - zdarzają się wypadki; mocniej przyciśnie, popcha, zrzuci... wszystko to traktor przez ostatni rok wytrzymał. Ale ostatnio nieszczęśliwie Przemek spadł z krzesła z traktorem w rączkach i spadł całym ciałkiem opierając się o lewe koło, pękła oś.... Nieszczęśliwie się to zdarzyło, ale na szczęście część wymienna... bo to też ciekawostka. To firma, która oferuje też w swoich zabawkach, części zamienne. Nie sądziliśmy, że będziemy musieli z tego korzystać... tak się złożyło, bajka po prostu.
Dlatego nasz wybór padł na kolejny, tym razem wóz strażacki. Traktor na razie poszedł w odstawkę, teraz Przemek non stop gasi w domu pożar, wybucha on dosłownie wszędzie. Tankuje wodę w łazience, i pryska, ma te wszystkie bajery, przy których małemu chłopcu przyspiesza puls. Tutaj jest link, pod którym możecie obejrzeć filmik, ukazujący owy pojazd.
Myślę, że pojawi się u nas kombajn, może jeszcze jakiś inny pojazd, zobaczymy. Kiedy będziemy podejmować takie decyzje, zaczniemy od tej firmy na pewno.
Figurki zwierząt Schleich Jak znacie jakąś inną firmę, która wykonuje na równie wysokim poziomie figurki zwierząt, bardzo proszę dajcie mi znać, z chęcią uzupełnię luki w naszym zwierzyńcu. Figurki z Schleich kupuję przy rożnych okazjach, najczęściej w empiku, albo podczas zakupu książek w merlin.pl. Tych figurek jest bardzo dużo, mamy ich wiele, ale to ledwie kropla. Są wykonane, w mojej ocenie, idealnie, krowa ma żyły na brzuchu widoczne, są wymiona, konie mają podkowy, żadnych nieestetycznych zacieków. Polecam!


9 komentarzy:

  1. Puzzle i klocki LEGO - to moi faworyci...
    Piękne układanki macie :) Też lubię to charakterystyczne "klik" kiedy elementy do siebie pasują :)
    Z LEGO do tej pory mam zestaw, który kupiłam jako dziewczynka - rajską wyspę... czeka na moją córę ;)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widzę jak mała Ewa układa klocki, które kiedyś, lata temu bawiła się nimi jej Mama... :)

      Usuń
  2. Moje wnuki bawią się podobnie. Niestety, żaden nie polubił puzzli. Bardzo nad tym ubolewam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może przyjdzie jeszcze ten moment? Nie do wszystkich jest adresowana ta zabawa...
      A może.... (jeżeli mogę tak doradzić), zobaczą jak Babcia układa, może któryś z Nich, zechce dołączyć?
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Największe wrażenie zrobił na mnie wóz strażacki -jaki on ogromny, a informacja o częściach zamiennych zwaliła mnie z nóg. To znaczy, że naprawdę super porządna firma! Ja już nie kupuję dzieciom pojazdów, bo chłopcy mają ich naprawdę bardzo dużo. Też szanują swoje zabawki, rzadko kiedy zdarza się by coś trzeba było wyrzucić,choć Szymonek ma typ trochę takiego choleryka i jak się wścieknie to rzuca autami gdzie popadnie albo bije nimi starszego brata (niestety ciężko go tego oduczyć). Klocki LEGO o tak! Uwielbiają je dzieci i ja i też jestem zachwycona ich jakością. Nasi chłopcy to głównie budują z nich pojazdy. Nasz 4-latek jest od grudnia zakochany w grach planszowych, więc gramy we wszystkie gry po kolei jakie mamy. Bardzo lubią też zabawę w sklepik i drewnianą kolejkę. No i książki :-)) Puzzle najbardziej lubi ostatnio młodszy Szymonek i jestem zaskoczona jak dobrze mu idzie! Ale puzzle muszą być z pojazdami, innych nie toleruje ;-D

    A Wasza córeczka bardzo podobna do Ciebie. Stajenką jestem zachwycona! Synuś ma super paputki ;-)
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest duży to prawda. Też troszkę zaskoczyła mnie wielkość wozu, mimo, że wymiary były podane na stronie. Tak, nie znam innej firmy, która miałaby części zamienne, czuję ulgę, bo dokupimy oś, i traktor będzie jak nowy. Przemek ma prawie 4 latka (w kwietniu), ten wóz to jego drugi pojazd, pierwszy to traktor. Ma kilka resoraków małych i to wszystko. Zwierzątka, ach i jeszcze kulodrom. I to wszystko. Natomiast ma dużo książek. Nie dostrzegłam by narzekał, codziennie ma co robić :)
      ... Domyślam się, że chwilami może być Ci ciężko, a niedługo przecież powiększy się gromadka... życzę Ci abyś znalazła właściwe rozwiązanie problemu z Szymonkiem, może narodziny Siostrzyczki (bo spodziewacie się dziewczynki, dobrze pamiętam?) sprawią, że stanie się łagodniejszy?
      Wspaniale, że dzieci spędzają czas na zabawie, a Ty wśród nich (to moje zmartwienie, bo ja nie zawsze znajduję na to czas, i mam trochę poczucie winy). Jesteś wspaniałą, troskliwą Mamą.
      Pozdrawiam całą Waszą rodzinę :)

      Usuń
    2. Spodziewamy się trzeciego chłopca ;-D A z tą łagodnością to Szymkowi nie po drodze ;-) Ja każdego dnia bawię się z dziećmi, ale to nie jest tak, że cały dzień i też miewam poczucie winy. Wiadomo, że obiad trzeba zrobić, pranie wywiesić, a i usiąść w spokoju by człowiek chciał hehe. Albo jeden chce puzzle a drugi grać w grę. Jeden chce czytać długą książkę a drugi inną, itd. Także poczucie winy często mi towarzyszy ;-) Pozdrowionka!

      Usuń
    3. Ależ wypaliłam... nie wiem, skąd mi się wzięła dziewczynka... :)

      Usuń
  4. UWIELBIAM takie posty! Poczułam, że ten jest dedykowany dla mnie ;)
    Mogę jedynie potwierdzić że puzzle Ravensburger (ogromnym sentymentem darzę te starsze egzemplarze z pięknymi obrazkami), figurki Schleich (my jeszcze kupujemy z Collety) i lego Duplo to zabawki ponadczasowe.
    O firmie Bruder nie słyszałam, dziękuję za podpowiedź. Ubolewam nad tym, że w mojej rodzinie sami chłopcy i już pomału wyczerpują mi się pomysły na prezenty.

    OdpowiedzUsuń